1. Start
  2. Artykuły
  3. Wywiady
  4. Wywiad z Katarzyną Borek
ARTYKUŁ: Wywiady - Wywiad z Katarzyną Borek

Wywiad z Katarzyną Borek

szukaj w artykułach:
CD cover designed
by Jarek Kubicki
Katarzyna Borek opowiedziała nam o swoim nowym projekcie "Tempus Fantasy", w którym wraz z Wojciechem Orszewskim i Karolem Rakowskim udało się połączyć piękno i prestiż fortepianu z nowoczesnością muzyki elektronicznej. 

Pani najnowszy projekt „Tempus Fantasy” to odważne i ciekawe spojrzenie na muzykę. Projekt realizuje Pani wspólnie z Wojciechem Orszewskim oraz Karolem Rakowskim, artystami na co dzień nie zajmującymi się muzyką klasyczną. Jak to się stało, że zdecydowaliście się na wspólne przedsięwzięcie?

 

Płytę „Tempus Fantasy” zrealizowałam wspólnie z Wojciechem Orszewskim, producentem muzycznym. Znany jest z tego, że porusza się w muzyce wszechstronnie w obrębie różnych gatunków i form. Nasza współpraca wymagała bowiem, oprócz dużego doświadczenia producenckiego i biegłości w muzyce elektronicznej – dużej wiedzy i wrażliwości na niuanse klasyki. Wiemy, że ta płyta może być dużym zaskoczeniem, szczególnie dla osób, które kojarzą mnie głównie ze świata muzyki „poważnej”. To prawda, że to co zrobiliśmy wymaga dużej odwagi, może nawet znajda się tacy, którzy będą doszukiwać się w tym jakiejś kontrowersji. Zabraliśmy się przecież za „przetwarzanie” dzieł wybitnych kompozytorów. Nasz projekt jest jednak przez nas głęboko przemyślany i jest rezultatem naszej wspólnej inspiracji tymi dziełami. W historii powstało, i nadal powstaje, wiele wspaniałych dzieł muzyki klasycznej. Sam Claude Debussy powiedział jednak, że muzyka jest dla niego czymś, czego nie da się wtłoczyć w jedną, stałą formę. Wiąże się to oczywiście z przełamywaniem stereotypu, że daną kompozycję należy wykonywać tylko w takiej postaci, w jakiej została zapisana. Dla mnie każdy utwór może się stać inspiracją do stworzenia czegoś, co nada mu inny wymiar i nie jest to oznaką braku szacunku dla kompozytora, wręcz przeciwnie. W dobie rozwoju muzyki improwizowanej, tego typu eksperymenty nie powinny nikogo szczególnie szokować. Obydwoje z Wojciechem Orszewskim wychowaliśmy się na różnej muzyce. Daje nam to większej świeżości w naszych wspólnych projektach. Przy występach na żywo zaproponowaliśmy także współpracę Karolowi Rakowskiemu, ponieważ znamy go z wielu wspaniałych realizacji koncertowych i teatralnych w dziedzinie video artu. Uważamy, że muzyka może połączyć ludzi pochodzących z różnych środowisk twórczych.

 

Utwory na jakich się opieracie to m.in. „Rumuńskie tańce ludowe” B. Bártoka, „Trzy utwory w dawnym stylu” H. M. Góreckiego i chorał gregoriański „Dies Irae”. Czy w doborze repertuaru oraz określonych kompozytorów kierowaliście się jakąś ideą, myślą przewodnią?

 

Poświęciliśmy bardzo dużo czasu na wspólne słuchanie wielu dzieł, aby wybrać tematy, które szczególnie nas interesują i inspirują. Ostatecznie wybraliśmy utwory wybitnych kompozytorów różnych narodowości i stylów - Prokofiev, Debussy, Liszt, Ravel, Chopin, Rachmaninow, Albeniz, Górecki. W booklecie zamieściliśmy opisy każdego z dzieł wraz z notką, zawierającą zarówno informacje o historii ich powstania jak i nasze przemyślenia czy wyobrażenia o tym, w jakim kierunku poprowadziła nas wspólnie ta muzyka. Płytę nazwaliśmy „Tempus Fantasy”, czyli „Czas Fantazji”. Każdy z utworów jest pewnego rodzaju fantazją w oparciu o wybrany temat. Dodatkowo, na płycie pojawiają się gościnnie utalentowani muzycy reprezentujący różne środowiska: wokalistka zespołu Mikromusic- Natalia Grosiak, skrzypaczka klasyczna Karolina Piątkowska-Nowicka, perkusista - Łukasz Sobolak, marimbafonista - Oleg Dziewanowski oraz saksofonista awangardowy - Mateusz Walerian.

 

Jakiego typu emocje, a może elementy muzyczne chcieliście podkreślić w tych utworach poprzez zastosowanie elektroniki oraz multimediów?

 

Zdajemy sobie sprawę z tego, że muzyka klasyczna jest bardzo wielobarwna, pełna zaskakujących kontrastów, co wymaga pewnej dojrzałości od słuchacza i wyostrzenia uwagi na niuanse. Czasem zmiany kolorów lub emocji pojawiają się zaskakująco z taktu na takt. Naszym celem jest skupić słuchacza. Czasem żąglujemy barwami a czasami wybieramy jako punkt wyjścia jedną, którą uznajemy za najważniejszą. Jeśli chodzi o warstwę wizualną - założenie jest takie, że multimedia będą towarzyszyć naszym koncertom na żywo i traktujemy je jako live-act, w którym strona wizualna stanowi kolejną warstwę interpretacji naszej muzyki.

 

Opisując swój nowy projekt mówi Pani, że tak naprawdę styl nie odgrywa tak istotnej roli jak moc, przekaz i jakość. Czym wobec tego jest dla Pani przekaz muzyczny i poprzez jakie elementy można go uzyskać najgłębiej? Może poprzez rytm, frazę, harmonię, wszystko razem? Czy sposób wykonania, zaaranżowania, zobrazowania utworu może w znacznym stopniu zmienić lub podkreślić przekaz?

 

Odpowiedz jest prosta. Przekaz muzyczny jest wtedy, kiedy emocje towarzyszące wykonawcy docierają do słuchacza na poziomie interpretacji emocjonalnej. Wtedy muzyka może posiadać jakąś moc w swoim przekazie. Wiele zależy także od poziomu wykonawcy i wrażliwości odbiorcy. Każda muzyka instrumentalna jest przecież dyskusją o jej stylowości, formą emocjonalnego przekazu niewerbalnego. Są tacy odbiorcy, którzy muszą otworzyć się bardziej, aby ten przekaz zrozumieć. Natomiast jakość to kunszt wykonania lub też zaaranżowania. Wszystkie te elementy maja ostatecznie wielkie znaczenie dla muzyki, niezależnie od tego, czy mówimy o wykonaniu muzyki barokowej czy współczesnej, improwizowanej, rockowej, jazzowej czy elektronicznej.

 

Czy według Pani tego typu projekty muzyczne są rozwojowe i mogą dać podwaliny nowemu stylowi w muzyce, która stanie się alternatywą dla tradycyjnie pojętej muzyki współczesnej?

 

Myślę, że dzisiaj granice pomiędzy różnymi gatunkami muzyki często się zacierają. Elektronika jest przecież częścią zarówno tradycyjnie pojętej muzyki współczesnej (nowej), częścią sceny alternatywnej jak i innych gatunków muzyki, włącznie z muzyką popularną. Coraz więcej artystów z różnych środowisk twórczych współpracuje ze sobą i powstaje wiele ciekawych projektów i eksperymentów, także łączenia brzmień instrumentów akustycznych czy klawiszowych z elektroniką. Natomiast tego typu sytuacji, w których aranżuje się i improwizuje na temat powstałych w historii dzieł muzyki klasycznej na efektowanym fortepianie wspólnie z elektronika jeszcze nie słyszałam. W historii światowej fonografii ukazało się niewiele ambitnych przykładów coverovego łączenia tematów muzyki klasycznej z elektroniką. Ambitnych czyli takich, które nie mają na celu jedynie komercjalizowanie muzyki klasycznej przy użyciu najprostszych rozwiązań i środków, ale stworzenie czegoś szlachetnego na pograniczu różnych brzmień, nadających tej muzyce inny wymiar. Jeśli więc chodzi o nasz projekt i jego specyfikę - z pewnością jest to coś nowego. Czas pokaże, jak nasza płyta zostanie odebrana i jakie to będzie miało znaczenie.

 

Czy uważa Pani, że dzięki połączeniu klasyki z elektroniką uda się zainteresować młodzież muzyką poważną oraz poszerzyć horyzonty miłośnikom muzyki klasycznej?

 

Z pewnością wielką ciekawostką będzie zarówno dla znawców i miłośników muzyki klasycznej oraz elektronicznej to, w jaki sposób potraktowaliśmy ten temat. Liczę jednak, że płyta zainteresuje także osoby w ogóle nie słuchające na co dzień muzyki klasycznej. Może wysłuchanie naszej płyty zaciekawi ich, aby posłuchać któregoś z utworów w oryginale, ocenić jak daleko posunęliśmy się w swojej interpretacji i jaki był nasz punkt wyjścia. Już spotkaliśmy się z wieloma pozytywnymi komentarzami zarówno od osób ze świata muzyki klasycznej jak i z innych środowisk. Sama wywodzę się z klasyki ale już od dawna chodzę z ciekawości na bardzo różne koncerty i słucham rozmaitej muzyki. Myślę, że zdobyłam już duże doświadczenie i sukcesy jako pianistka i nie muszę się w żaden sposób ograniczać. Tego samego życzę wszystkim osobom, chcącym zajmować się muzyka profesjonalnie, aby starali się być bardzo wrażliwi na każdą formę dobrej muzyki, teatru, chodzili na rożne koncerty i brali udział w wielu przedsięwzięciach. To niesamowicie rozwija.

 

Koncertowała Pani w wielu miejscach na Ziemi. Czy występując za granicą spotkała się Pani z podobnymi inicjatywami muzycznymi? Jeśli tak, to jakim cieszą się one zainteresowaniem?

 

Sama brałam udział w wielu tego typu projektach, jak np: „Chopin na 5 fortepianów”, który jest spektakularnym połączeniem dwóch światów muzycznych: klasyki i jazzu. Zostałam zaproszona do udziału w koncertach przez pianistę jazzowego Sławka Jaskułke, obok kilku innych, wybitnych polskich pianistów jazzowych: Joanny Dudy, Pawła Kaczmarczyka i Piotra Wyleżoła. Premiera miała miejsce w 2010 roku podczas Światowej Wystawy Expo w Szanghaju. Zagraliśmy także w kilku innych miejscach w Chinach i Singapurze. Publiczność była zachwycona. Do tej pory dostaję zapytania, kiedy znowu gdzieś zagramy i czy dostępna jest płyta. Wystąpiłam także z solowymi recitalami chopinowskimi połączonymi z projekcją video art podczas wielu festiwali, m.in. w Luksemburgu, Belgii, Singapurze. Myślę, że publiczność i organizatorzy za granicą są bardzo otwarci na tego typu nowoczesne i niestandardowe formy koncertów, ponieważ przyciągają dużo ludzi z różnych światów, o różnym spojrzeniu na muzykę, mają także duży walor edukacyjny. Warto także powiedzieć, że wspólnie z Wojciechem Orszewskim, skomponowaliśmy wspólnie muzykę do przedstawienia teatralnego, które odbyło się w słowackich Koszycach, Europejskiej Stolicy Kultury 2013. Projekt miał charakter międzynarodowy. Reżyserem była Agnieszka Olsten. W przedstawieniu tym, wykorzystaliśmy muzycznie m.in słowackie melodie ludowe i motywy ze średniowiecznych chorałów gregoriańskich w nowoczesnej aranżacji na fortepian i elektronikę. Spektakl został nagrodzony podczas Międzynarodowego Festiwalu „New Drama” w Bratysławie.

 

Na kiedy planowana jest premiera projektu? Gdzie i kiedy będzie można Was posłuchać i zobaczyć? Czy również planujecie trasę koncertową poza granicami naszego kraju?

 

Światowa premiera płyty planowana jest 3 czerwca 2014. Dzięki zainteresowaniu Warner Classics będzie dystrybuowana w wielu krajach. Cieszymy się bardzo z faktu, iż nasz pierwszy wspólny projekt ukaże się nakładem tak prestiżowej wytwórni o międzynarodowym zasięgu. Szczególnym wydarzeniem będzie także premiera nowego spektaklu muzycznego we wrocławskim Teatrze Muzycznym Capitol. W tym odważnym przedsięwzięciu celem jest połączenie trzech dziedzin : tańca współczesnego, instalacji video art Karola Rakowskiego i oczywiście muzyki z naszej płyty granej na żywo. Czekamy z niecierpliwością na okres przygotowań do premiery, która odbędzie się w listopadzie 2014. Na pewno spektakl ten będzie wielką ucztą dla nas i dla widzów.

 

Na jesień także planujemy trasę koncertową w Polsce. Wkrótce potwierdzą się miejsca w których odbędą się nasze występy. Jeszcze ciekawiej zapowiada się trasa zagraniczna, m.in w Chinach w 2015 roku. Wierzymy że nasz projekt jest bardzo uniwersalny dla wielu kultur i na pewno odwiedzimy pozostałe kontynenty. 



posłuchaj





fot. Łukasz Gawroński
 



kategoria: Wywiady




© CameralMusic 2011 by programista | design: studiobaklazan.pl