1. Start
  2. Artykuły
  3. Muzycy, dyrygenci, orkiestry, zespoły
  4. ADRIAN ŁUKASZ WITASZCZYK
ARTYKUŁ: Muzycy, dyrygenci, orkiestry, zespoły - ADRIAN ŁUKASZ WITASZCZYK

ADRIAN ŁUKASZ WITASZCZYK

szukaj w artykułach:
Polski kompozytor filmowy i teatralny. Multiinstrumentalista, autor tekstów, aranżer oraz producent muzyczny. Muzyką zainteresował się już we wczesnym dzieciństwie. Gra na gitarze, fortepianie, harfie i wiolonczeli. Nie boi się eksperymentów. Sam produkuje swoje kompozycje. W twórczości szczególny nacisk kładzie na emocje i melodie, które przeplatają się wzajemnie tworząc niezwykle oryginalne i łatwe do zapamiętania frazy. Jego muzyka sprytnie wymyka się klasyfikacji. Można w niej usłyszeć echa wielu gatunków, czasem pozornie do siebie nie przystających. Warto przy tym dodać, że owa mieszanka składa się ze składników najwyższej próby, które od pierwszych dźwięków poruszają słuchacza.

Scenicznym debiutem tego młodego kompozytora była muzyka napisana na potrzeby łódzkiej grupy teatralnej "Kwiaty" i jej interpretacji baśni Hansa Christiana Andersena pt: "Królowa Śniegu". Muzyka z tego spektaklu pomimo upływającego czasu nadal trafia głęboko w podświadomość o czym można się przekonać odwiedzając profil my space kompozytora. Do jego najbardziej znanych kompozycji należy jednak zaliczyć te napisane na potrzeby niezwykłej sztuki pt. "Życie na poczekaniu" według scenariusza Jarosława Witaszczyka aktora Warszawskiego teatru Kamienica, scenariusza w całości opartego na poezji oraz życiu poetki i noblistki Pani Wisławy Szymborskiej.

Rok obecny rozpoczął się dla Adriana wyjątkowo twórczo, przynosząc kolejne kompozycje i kolejne premiery. W lutym powstaje muzyka aż do dwóch wydarzeń. Początek miesiąca to muzyczna ilustracja serii wystaw pt."Każda Mgła" krakowskiej fotografki i poetki Pani Beaty Anny Symołon. Następnie ścieżka dźwiękowa spektaklu pt. "Kantata na cztery skrzydła" Roberta Bruttera w interpretacji grupy teatralnej "Do Trzech Razy Sztuka". Obecnie Adrian pracuje nad serią miniatur filmowych pt."Pamiętnik zapomnianego człowieka", oraz nad kilkoma autorskimi projektami wśród których wymienia pierwszą w swoim dorobku płytę z muzyką teatralną oraz projekt muzyczny utworzony wraz z żoną, z którym w niedalekiej przyszłości planuje wydanie płyty oraz działalność koncertową.

Więcej o tegorocznych premierach kompozycji Adriana Witaszczyka:

20.01.2013 r. w Miejskim Domu Kultury w Radomsku można było oglądać wystawę fotografii "Każda mgła..." Beaty Anny Symołon. Zdjęcia uwikłane w kontekstualność, pozostawiały odbiorcy przestrzeń do wielu możliwych interpretacji. Najważniejszą inspiracją dla autorki z Krakowa była sama mgła. Na wystawie można było zobaczyć fotografie będące inspiracją do powstałych później utworów literackich, które przedstawiła zgromadzonym sama autorka wystawy. Obecni w sali kameralnej radomszczanie zahipnotyzowani dźwiękami fortepianu i wiolonczeli z uwagą słuchali kompozycji Adriana Witaszczyka, również tych stworzonych specjalnie z okazji wystawy. Utwory były zróżnicowane. Niektóre wzbudzały uczucie fantazji, polotu i ukrytej siły, inne przywodziły wspomnienia. Nastroje zmieniały się wraz z towarzyszącymi muzyce fotografiami. Najciekawiej zrobiło się, kiedy liryczne fortepianowe krajobrazy ustąpiły miejsca mrocznym dźwiękom kontrabasu kompozytora. Momentami można było poczuć prawdziwy niepokój, doskonale korespondujący z oszczędnym oświetleniem na wpół ciemnej sali. Tego wieczoru czuło się emocje. Muzyka głęboko dotykała najdalszych obszarów świadomości.

22.02.2013 r. Teatralna grupa "Do Trzech Razy Sztuka" i Miejski Dom Kultury zaprosili mieszkańców Radomska na spektakl "Kantata na cztery skrzydła" Roberta Bruttnera. Przedstawienie można było obejrzeć o godz. 19.00 w sali kameralnej MDK. „Sztuka ta to przede wszystkim próba zaakcentowania ważnych prawd i opowiedzenia o życiowych porażkach, z uśmiechem i bez zbędnego moralizowania. To z kolei zapewnia refleksję, która nie nadwyręża naszej wrażliwości. Komfort na co dzień nie spotykany. Kantata to sztuka mądra, ale i bardzo wymagająca, bo dotyka ważnych kwestii. Mówienie o ważnych sprawach bez patosu i napuszenia jest wielką sztuką. Tak jak również wielką sztuką jest napisanie muzyki, niejako w ciszę. Muzyki, która wraz z aktorami opowiedziałaby historię nie burząc intymności prawie zawsze obecnej w spektaklu opartym na dialogu i skromnej obsadzie( w tym przypadku zaledwie trzyosobowej). W spektaklu przeważały utwory liryczne, refleksyjne, w większości były to utwory fortepianowe, niektóre w stylizacji jazzowej. Tym razem jednak kompozytor zaprezentował niezwykłe wyczucie i zdecydował się także na użycie nieco innych środków wyrazu przypominających bardziej muzykę filmową aniżeli stricte teatralną. Pojawiły się plamy dźwiękowe tworzące konkretną, potrzebną w danej chwili emocje. Potrzebny nastrój. Muzyka zastąpiła tutaj niemal wszystkie odgłosy na co dzień nie kojarzące się z muzyką. Czary, sen, niecodzienną zamianę osobowości bohaterów sztuki. Wreszcie strach, czy uczucie gniewu, których sceniczną prezentację uwypukliła muzyka. W niektórych momentach pojawiały się charakterystyczne grzmoty oraz ambient znakomicie podkreślający grozę, przeradzającą się w zjawisko nadchodzącej Apokalipsy.  

To wszystko świadczy tylko o tym, że profesjonalizm to nie ostatnia kwestia w kategorii kultury. Jest i powinno być jeszcze coś... Obok profesjonalizmu niezbędne są uczucia.

Twórczości Adriana Witaszczyka można posłuchać tutaj:
www.soundcloud.com/adrianwitaszczyk
www.myspace.com/adrianwitaszczyk













© CameralMusic 2011 by programista | design: studiobaklazan.pl