1. Start
  2. Artykuły
  3. Felietony o muzyce klasycznej
  4. Pasja wg św. Mateusza Johanna Sebastiana Bacha w Politechnice Warszawskiej – recenzja
ARTYKUŁ: Felietony o muzyce klasycznej - Pasja wg św. Mateusza Johanna Sebastiana Bacha w Politechnice Warszawskiej – recenzja

Pasja wg św. Mateusza Johanna Sebastiana Bacha w Politechnice Warszawskiej – recenzja

szukaj w artykułach:
fot. Klub Filmowo-Fotograficzny „Focus”

W sobotę, 23 marca 2019 roku, odbył się CIX koncert z cyklu „Wielka muzyka w Małej Auli” organizowany przez Politechnikę Warszawską. Pomimo, że koncert odbył się w Dużej Auli Politechniki, cykl koncertów ze względów historycznych zachował swoją nazwę. Koncert wpisał się w ramy trzyletnich obchodów Niepodległa oraz Dni Kultury Politechniki Warszawskiej. W przedmowie koncertu wspomniano o powodach wyboru takiego terminu koncertu, związanym właśnie z tymi wydarzeniami oraz niedawno obchodzoną rocznicą urodzin Johanna Sebastiana Bacha.

W programie kolejnego koncertu „Wielka Muzyka w Małej Auli” znalazło się dzieło wielkie i bardzo wymagające, zarówno w odbiorze jak i dla wykonawców: Pasja wg św. Mateusza. To trudne zadanie postawione przed wykonawcami. Wśród solistów znaleźli się: Justyna Stępień (sopran), Joanna Lalek (mezzosopran), Knut Schoch (tenor), Tomasz Raff (bas, Jezus), Krzysztof Łazicki (bas), chóry: Chór Akademicki Politechniki Warszawskiej oraz Kammerchor Musica Viva (kier. art. Clemens Bergemann) z Hamburga oraz Orkiestra Barokowa Ensemble Hyacinthus (kier. art. Grzegorz Lalek). Całość poprowadził Maestro Dariusz Zimnicki.

Tekst Pasji – teksty bibilijne i poezja Picandra

Pasja to przede wszystkim opowieść, dlatego w tego typu dziele nadrzędną rolę odgrywa tekst, który również jest elementem formotwórczym kompozycji. Każda fraza, zwrot, układ części podporządkowany jest opowiadanej historii i badacze są zgodni, że muzyka Johanna Sebastiana Bacha potwierdza tę tezę. Aby ułatwić publiczności odbiór, na telebimach umieszczono tekst w języku polskim (niestety nie podano, w czyim tłumaczeniu). Niestety oryginalny niemiecki tekst był zrozumiały wyłącznie w wykonaniu gościnnego tenora (Knut Schoch) oraz w chórach, a szkoda.

Dariusz Zimnicki i praca z chórem

Nie lada wyczynu dokonał dyrygent i kierownik artystyczny całego przedsięwzięcia Dariusz Zimnicki. W wykonaniu brały udział połączone chóry – przyjezdny chór kameralny Musica Viva oraz Chór Politechniki, co oznaczało konieczność przygotowania dzieła w bardzo krótkim czasie. Weźmy również pod uwagę, że Chór Akademicki Politechniki Warszawskiej jest chórem, mimo licznych wygranych nagród, amatorskim. W jego skład wchodzą w większości studenci i absolwenci Politechniki Warszawskiej. Czy można sobie tylko wyobrazić, jak wygląda nauka tak trudnego dzieła? Intonacja, interpretacja, precyzja rytmiczna, zaangażowanie chórzystów mogłyby być wzorem dla niejednego solisty czy chóru profesjonalnego. Oczywiście sukces takiego zespołu buduje się latami i zależy od wielu ludzi – poczynając od warunków lokalowych i zatrudnieniu odpowiednich osób aż po ciężką pracę „u podstaw”. Dlatego należy tu wspomnieć o Maestro Dariuszu Zimnickim oraz drugim dyrygencie chóru – Justynie Pakulak, asystentce dyrygenta – Katarzynie Karbownik oraz prowadzącej emisję głosu dla chórzystów – Joannie Morawskiej.

W rozmowie z chórzystami po koncercie było widać wielką radość, wręcz zaszczyt z wykonania Wielkiej Pasji. Ci ludzie, mimo że bardzo ciężko pracują w dziedzinie, która nie jest ich głównym zajęciem, pełni są pokory i otwartości. Sami zaznaczają w nutach specjalne symbole, które nawiązują do uwag dyrygenta i własnych wskazówek wykonawczych. System na miarę studentów Politechniki!

Brawa dla Chórów i Orkiestry

Trzeba przyznać, że największe wrażenie wywarły na mnie partie chóru i orkiestry (So ist mein Jezus nun gefangen, Lass ihn kreuzigen, Der Du den Tempel Gottes zerbrichst). Zapewne połączenie obydwu chórów pozytywnie wpłynęło na wartość wykonania. Dla osób narodowości niemieckiej chorały protestanckie są podstawą kultury duchowej i muzycznej, a ich odczuwanie tej muzyki można porównać do mówienia w obcym języku. Nawet bardzo dobre opanowanie języka nie sprawi, że będziemy mówili na równi z osobami urodzonymi w tym kraju. Pewne idiomy, zarówno językowe, jak i muzyczne, są zakodowane w języku i kulturze. Trzeba jednak przyznać, że Chór Akademicki Politechniki Warszawskiej znacznie się do tych idiomów zbliżył.

Wykonanie Pasji a pokora wykonawców

Wykonanie Pasji wg św. Mateusza w Auli Politechniki wywołało we mnie pewne przemyślenia. Tak duże dzieło wymaga wielkiej pokory wykonawcy. Nie tylko doskonałego warsztatu, techniki, precyzji, intonacji. Właśnie pokory. To duża sztuka samemu przed sobą przyznać, że dzieło jest dla mnie za trudne, że jeszcze nie czas. Podobnie jak jestem przeciwna śpiewaniu przez początkujących śpiewaków dużych arii operowych, tak samo uważam, że z tak dużymi dziełami trzeba niekiedy… poczekać.

Pasję trzeba przeżyć, same dźwięki nie wystarczą

U Bacha należy dążyć do doskonałości, ponieważ jego muzyka jest doskonała. Żaden dźwięk nie może być wykonany niedbale czy poza tempem. Precyzja przede wszystkim. Dodatkowo, w ramach tej precyzji należy dbać jednak o właściwy przekaz interpretacyjny oraz zachowanie barokowego sposobu wykonania. Te warunki potrafią jednak spełnić nieliczni. Nie pomaga na pewno w przekazie uparte wpatrywanie się w partyturę jakby wykonawca widział ją pierwszy raz w życiu…

Knut Schoch

Chlubnym wyjątkiem wśród solistów był tenor – Knut Schoch. Jego wykonanie partii Ewangelisty było rzeczywistym opowiadaniem – z zachowaniem intonacji mowy, która jest tak charakterystyczna dla recytatywów. Znakomita dykcja i interpretacja tekstu pozwoliła podczas słuchania przenieść się do czasów Pasji.

Partie instrumentalne w ariach

Jednym z niewątpliwych walorów wykonania Wielkiej Pasji były piękne sola instrumentalne.

W jednych z najbardziej znanych fragmentów Pasji, arii Erbarme Dich, Grzegorz Lalek – dyrektor artystyczny i I skrzypek Orkiestry – stanął na wysokości zadania. Pięknie prowadzona linia melodyczna w połączeniu ze swobodnymi ozdobnikami i precyzją rytmiczną to efekt wysokiej świadomości dzieła i własnej partii. Członkowie orkiestry zapewnili również wysoki poziom wykonania innych arii, m.in.: w arii Komm süßes Kreuz (wiolonczelista Maciej Łukaszuk i kontrabasista Grzegorz Zimak).

Orkiestra Barokowa Ensemble Hyacinthus

Orkiestra Barokowa Ensemble Hyacinthus powstała 10 lat temu. Jej założycielem jest Grzegorz Lalek znany z wieloletniego zamiłowania do muzyki dawnej i dbałości o historyczne techniki wykonawcze. Orkiestra składa się w większości z ludzi młodych, nie zabrakło jednak w niej osób nie od dziś związanych z muzyką dawną: Tytus Wojnowicz, Ewa Chmielewska czy Ludmiła Piestrak. Mimo młodego wieku Orkiestry jest ona znaczącym zespołem na mapie wykonań historycznych.

Sukces

23 marca Duża Aula Politechniki Warszawskiej była wypełniona po brzegi razem z balkonami. Zadbano o odpowiednie dla koncertu oświetlenie. Gmach przecież nie był jednak pomyślany jako sala koncertowa. Dzięki pracy znakomitych akustyków pod kierunkiem Jarosława Regulskiego udało się zniwelować w znacznym stopniu problemy akustyczne Dużej Auli.

Magdalena Serafinowicz



Zdjęcia:
Klub Filmowo-Fotograficzny „Focus”







© CameralMusic 2011 by programista | design: studiobaklazan.pl