1. Start
  2. Artykuły
  3. Felietony o muzyce klasycznej
  4. Filharmonia Dolnośląska: Spotkania w wielkim stylu. Strauss i Prokofiew.
ARTYKUŁ: Felietony o muzyce klasycznej - Filharmonia Dolnośląska: Spotkania w wielkim stylu. Strauss i Prokofiew.

Filharmonia Dolnośląska: Spotkania w wielkim stylu. Strauss i Prokofiew.

szukaj w artykułach:

W czerwcowy ciepły wieczór Filharmonia Dolnośląska w Jeleniej Górze zaprosiła nas do swojej oryginalnej Sali koncertowej na muzykę w wielkim stylu, na muzykę dwóch znaczących kompozytorów.

Mieliśmy niebywałą przyjemność wysłuchania: Koncertu na obój i małą orkiestrę D-dur AV 144 TrV 292 Richarda Straussa oraz III Symfonię c-moll op. 44 Sergiusza Prokofiewa.

Jeszcze przed rozpoczęciem koncertu usłyszeliśmy wydarzenie z życia Richarda Straussa, które nosiło znamiona walki o przetrwanie i można powiedzieć, że stało się zalążkiem powstania koncertu w późniejszym okresie. Spotkanie, jakie z pewnością było dla kompozytora ogromnie trudne, jednak niezwykle wartościowe, jak wartościowe okazało się zaproszenie do wykonania tego koncertu dyrygenta i oboisty Bassema Akiki w życiu którego Richard Strauss zajmuje bardzo ważne miejsce i którego muzykę i jej głębię i znaczenie doskonale rozumie.

Docenienie alianckiego żołnierza – oboisty- kompozytor wyraził w trudności partii obojowej, jaką z wirtuozerią wykonał Łukasz Widera, brawo!, a radość z tego spotkania wybrzmiewała podczas całego dzieła.

Jestem kompozytorem Kawalera srebrnej róży – kiedy trwała ceremonia wręczania srebrnej róży na 77. Balu Wiedeńskich Filharmoników, jaki stał się też moim udziałem, czuło się ogromne znaczenie tego momentu, a podczas koncertu dzięki jeleniogórskiej orkiestrze symfonicznej oraz duetowi Wilczura/Akiki czuło się znaczenie tych wypowiedzianych przez kompozytora słów.

Drugi utwór zagrany przez iskrzącą w tym dniu Orkiestrę Symfoniczną Filharmonii Dolnośląskiej także dotyczył spotkania, prawdziwego, czy wyimaginowanego, będącego wytworem chorej wyobraźni czy też tak silnych pragnień do bycia Renaty w relacji mężczyzną?

„Renata od Anioła chciała coraz więcej...” My nie musieliśmy chcieć, bo orkiestra pod batutą Bassema Akiki pozwoliła nam zanurzyć się całkowicie w wyobrażeniach, pragnieniach, przeżyciach bohaterki, co mnie bardzo cieszyło, gdyż słuchając Ognistego anioła w TWON w Warszawie z powodu odległości od orkiestrionu nie było to możliwe.

Widownia wypełniła się po brzegi emocjami wielbicieli muzyki Prokofieva, gry Łukasza Wilczury, a także tych, którzy przyszli dla talentu Bassema Akiki, który piękno, talent i głębię twórczości Richarda Straussa dla nas wydobywa.

Iwona Karpińska
Wrocław







© CameralMusic 2011 by programista | design: studiobaklazan.pl