1. Start
  2. Artykuły
  3. Wywiady
  4. Winyle - muzyczny stan uważności
ARTYKUŁ: Wywiady - Winyle - muzyczny stan uważności

Winyle - muzyczny stan uważności

szukaj w artykułach:

Psychosonda to serwis internetowy poświęcony kulturze winylowej. O tym, dlaczego winyle mają się dobrze i jakie są plany na rozwój portalu opowiada jego założyciel Marcin Mieszczak z firmy e-words.

Cameral Music: Jak się mają winyle i kolekcjonerzy w Polsce? Chyba kultura kolekcjonowania i słuchania się rozwija?

Marcin Mieszczak: Zdecydowanie. Z roku na rok wzrasta zainteresowanie winylami i całą kulturą winylową. Jest coraz większa liczba sklepów z płytami, zarówno nowymi, jak i używanymi, sporo się wydaje (mam na myśli zarówno mainstream, jak i wytwórnie niezależne), co tydzień w całej Polsce odbywają się giełdy winylowe gromadzące kolekcjonerów i sprzedawców. Doszło do tego, że idziesz do dyskontu po produkty spożywcze, a wychodzisz z reklamówką winyli (śmiech). To oczywiście takie zewnętrzne znaki tego zjawiska. To, co istotne, odbywa się pomiędzy słuchaczem i muzyką.  

Jaka w tym wszystkim jest rola Waszego serwisu – Psychosonda? 

Psychosonda to portal, który za główny cel obrał sobie integrację środowiska miłośników winyli i promocję tego stylu życia (bo chyba nie jest to już zbyt górnolotne stwierdzenie). Piszemy o tym, co słychać w winylowym świecie, rozmawiamy z ciekawymi ludźmi, od których każdy z nas może się dużo nauczyć. Istotną częścią serwisu jest kalendarz imprez winylowych: dążymy do momentu, w którym będą u nas wszystkie wydarzenia, które odbywają się w Polsce (każdy internauta może wypełnić formularz i przesłać do nas informację). Już jest nieźle, otrzymujemy sygnały od organizatorów, że imprezy promowane u nas przyciągają zawsze większą liczbę gości. Mamy także katalog polskich sklepów stacjonarnych i internetowych. 

Słyszałem o planach na dynamiczny rozwój serwisu…? 

Pracujemy nad odświeżeniem serwisu zarówno pod kątem wizualnym, jak i funkcjonalnym. Chcemy naszym czytelnikom zapewnić narzędzia, dzięki którym w jeszcze prostszy sposób odnajdą interesujący sklep, ciekawe wydarzenie czy płytę. Rozwijamy także współpracę z podmiotami odpowiedzialnymi za rozwój polskiego rynku: sklepami, dystrybutorami, wytwórniami. Temu wszystkiemu oczywiście towarzyszą starania o jak najwyższy poziom w naszych tekstach. W planach mamy także nieco bardziej rewolucyjne rozwiązania, ale na razie sza (śmiech). Jest nam o tyle łatwiej, że Psychosonda należy do agencji e-words, firmy marketingowo-programistycznej, dlatego większość rzeczy możemy robić we własnym zakresie. 

Co takiego jest w winylach, że po tylu latach nadszedł ich renesans i zatacza coraz szersze kręgi? 

Jest kilka aspektów, które w miarę pełny sposób pozwolą odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno ważnym elementem (nierzadko podstawowym) jest brzmienie analogowe. Ciężko generalizować, tak wiele przecież zależy od sprzętu, tłoczenia, kondycji nośnika i indywidualnych preferencji, ale dla wielu to właśnie brzmienie – dużo bardziej naturalne, ciepłe i „przyjazne” – jest powodem, dla którego decydują się na winyl. Duże okładki i ciekawe wydania to kolejny winylowy as. Wspomnieliśmy o kulturze winylowej – rzeczywiście odwiedziny sklepu płytowego czy giełdy, możliwość porozmawiania z innymi miłośnikami płyt sprawiają, że ta pasja jest tak ekscytująca. Wątek poszukiwacza i zdobywcy rzadkich tłoczeń i wydań też nie jest bez znaczenia.  

Natomiast aspektem, na którym chciałbym zwrócić szczególną uwagę, jest pewna rytualność słuchania muzyki. Mając płytę winylową, album traktujemy jako całość, bierzemy pod uwagę korelację zapisu muzycznego z opracowaniem graficznym, przeglądamy teksty, informacje o artystach, włącza się kontekst historyczny albumu. W końcu sam moment odsłuchu też wymaga od nas pewnego zaangażowania. Jest to cała procedura, dużo bardziej złożona od prostego kliknięcia „play” na telefonie. Co za tym idzie, muzyki nie traktujemy jako tła naszych innych działań, ale stawiamy ją w centrum danej chwili. Być może to pewna deklaracja: w cyfrowym do bólu świecie chcę się na chwilę zatrzymać i kontemplować to, co mnie otacza. Idąc krok dalej, w tym ujęciu słychać echa zaczerpniętego z duchowości pojęcia „nepsis”, oznaczającego uważność, ale to już moja prywatna interpretacja rzeczywistości (śmiech). 

A jak w tym wszystkim odnajduje się muzyka klasyczna? 

Dobrze, że pytasz. Jest naprawdę mnóstwo muzyki poważnej na płytach winylowych. Co więcej, jest ona stosunkowo niedroga (nie mówię tu o specjalnych, audiofilskich tłoczeniach) i generalnie w świetnych stanach, co przekłada się potem na komfort odsłuchu. Dlatego wszystkich miłośników szeroko rozumianej muzyki klasycznej namawiam do zainteresowania się tym tematem. Uwierzcie mi Państwo, to wciąga i daje sporo radości i satysfakcji (śmiech).  

Dziękuję za rozmowę i życzę prężnego rozwoju Waszego portalu.  

Dziękuję bardzo i oczywiście zapraszam serdecznie na www.psychosonda.pl 



kategoria: Wywiady




© CameralMusic 2011 by programista | design: studiobaklazan.pl