1. Start
  2. Artykuły
  3. Wywiady
  4. Mgliste dźwięki | MIST – Pruchniewicz/Siwierski | wywiad
ARTYKUŁ: Wywiady - Mgliste dźwięki | MIST – Pruchniewicz/Siwierski | wywiad

Mgliste dźwięki | MIST – Pruchniewicz/Siwierski | wywiad

szukaj w artykułach:
fot. mat. prasowe

MIST – Pruchniewicz/Siwierski to niecodzienny duet, bo złożony z ojca i syna. Wspólnie Maciej i Szymon tworzą oparte na improwizacji brzmienia z pogranicza jazzu, etno i klasyki. Mówią, że pomaga im genetyka, bo na scenie rozumieją się bez słów. Ich muzyka jest nienachalna, nuty lekko, spontanicznie spływają z instrumentów, samoistnie przechodzą z dźwięku w dźwięk.

Pierwszy album jazzowy, który kupiliście  co to było?

Szymon Siwierski: Szczerze mówiąc, nie kupiłem nigdy płyty jazzowej. W domu rodzinnym słuchało się takich wykonawców jak Keith Jarret czy Chick Corea, ale gdzieś do około dwudziestego roku życia nie interesowałem się w ogóle tym gatunkiem. A później nastała epoka platform streamingowych i właściwie od tego czasu nie kupiłem żadnego albumu, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie mam na czym odtwarzać płyt.

Maciej Pruchniewicz: Z tego, co pamiętam, to LP grupy Weather Report Heavy Weather zrobił na mnie ogromne wrażenie, nie jest to tradycyjny jazz, ale to jedna z moich ulubionych płyt. Oczywiście jest bardzo dużo muzyki z minionych lat, do której wracam dosyć często z wielką przyjemnością.

Jakie wydarzenia, momenty w twórczości za ważne, warte przywołania?

SS: Oczywiście cała ta przygoda z graniem zaczęła się od szkoły muzycznej. Pomimo tego, że edukacja w tejże nie nauczyła mnie za bardzo kreatywnego myślenia, a raczej zamykała oczy na to, co w muzyce najważniejsze, to niewątpliwie zdobycie technicznych umiejętności gry i wiedzy na temat harmonii, teorii czy form było bardzo ważnym etapem w moim życiu. Niezwykle istotne były dla mnie także pierwsze koncertowe szlify zbierane z zespołami rockowymi takimi jak Genocyde, D-Kolt czy The Moondogs. Wreszcie w 2016 roku poznałem Pawła Swiernalisa i wiele nauczyłem się o tej bardziej profesjonalnej stronie grania. Chodzi mi tutaj o dokładniejsze myślenie nad aranżacjami, przemyślane instrumentaria itp. Z Pawłem gram do dziś. Myślę, że praca twórcza i koncerty z Pawłem to były te najważniejsze momenty.

MP: Nie potrafię dokładnie określić tych momentów, każdy chyba był ważny i kształtował moją estetykę, począwszy od słuchania z rodzicami Ewy Demarczyk czy muzyki poważnej, poprzez etap edukacji muzycznej i ciągłą chęć doskonalenia warsztatu, a co najważniejsze, znalezienie własnej drogi muzycznej.

W Waszej muzyce świetnie równoważycie eksperyment i otwartość. Czy jest to dla Was naturalne, intuicyjne podejście, czy też może świadomy wybór?

SS: Gramy raczej to, co w danym momencie nam przychodzi do głowy. Myślę, że najbardziej eksperymentalnym elementem Mist jest to, że pochodzimy z dwóch totalnie różnych muzycznych światów. Samo to jest w jakimś tam stopniu próbowaniem czegoś nowego. Genetyka sprawiła, że to wszystko jakoś się trzyma kupy. Nie zakładamy z Tatą, że muzyka ta ma być taka, albo taka. Nie chcielibyśmy nigdy, żeby tak było.

MP: I to jest cała frajda tworzenia z Synem, nie narzucamy sobie żadnych ograniczeń, staramy się razem zgrabnie płynąć. Bardzo ważna jest interakcja, jaka zachodzi między nami, wyczuwamy wzajemnie nasze intencje. Chcemy się naszą muzyką dobrze bawić, co w konsekwencji sprawia też radość naszym słuchaczom.

Czy zacieranie międzygatunkowych granic to zadanie tylko dla odważnych?

SS: Haha, trudne pytanie. Myślę, że tu nie chodzi o odwagę, tylko o otwartość. Jeżeli nie zamykasz się na inne gatunki, to później czerpanie z tych gatunków jest rzeczą naturalną.

MP: Moim zdaniem należy być odważnym i poszukiwać, łamać w granicach przyzwoitości wszelkie konwencje i stereotypy... wtedy świat jest bardziej kolorowy...

Czy są w muzyce granice, których nie powinno się przekraczać?

SS: Chyba za krótko żyję na tym świecie, żeby oceniać co wolno, a czego nie wolno. Myślę, że jak każdy będzie autentyczny w tym, co robi, to nie ma takich granic.

MP: Nie ma żadnych granic, tylko wszystko trzeba robić ze smakiem, wyczuciem i wrażliwością, które poniekąd też są granicami.

Wasza płyta Live Dragon recenzowana była przez uznane media muzyczne – Top Guitar, Jazz.fm, Trójka Polskie Radio, Jazz.pl. Czy jest to projekt przełomowy dla rozwoju Waszej kariery?

SS: Bardzo jesteśmy wdzięczni za dostrzeżenie tej płyty. Każde dobre i krytyczne słowo o Mist. Jest to nasza pierwsza płyta i jest dla nas szalenie ważna, choćby ze względu na to, że wreszcie zrobiliśmy coś razem. Ojciec i Syn. Taka współpraca to coś więcej niż dźwięki, motywy, utwory. Dla mnie jest to płyta, która po prostu musiała powstać i mam nadzieję, że będzie początkiem długiej i ekscytującej drogi.

MP: Nie myślę w kategoriach jakiegoś przełomu, robimy swoje, pracujemy i poszukujemy naszych dźwięków, staramy się kierować naszą energię w dobrym kierunku, a czas wszystko pokaże....

Czy Waszym zdaniem jest coś co wyróżnia polski jazz na świecie? Jazz to dziedzina muzyki, którą ludzie często postrzegają jako muzykę dla znawców, koneserów. Też tak sądzicie?

SS: Czasem mam wrażenie, że jazz to przerost formy nad treścią. Dzieją się rzeczy bardzo skomplikowane, które niekoniecznie łączą się z melodyjnością i autentycznością. Jak wcześniej mówiłem, jazzu zacząłem słuchać dopiero parę lat temu i może muszę jeszcze dojrzeć do tej trudniejszej strony tego rodzaju muzyki.

MP: Na wszystkie działania artystyczne danej populacji ma wpływ mentalność, temperament etc, tak jest też z muzyką. Skandynawowie maja swoje specyficzne brzmienie jazzowe, Polacy także, Afrykanie mają swój timing... i to jest fajny koloryt, żadnego narodu bym w tym aspekcie nie gloryfikiwał... choć spotkałem się z opinią, że Niemiec dobrze bluesa nie zagra – ale to chyba pomówienie.

Jakie wydarzenia typu cykliczne koncerty czy festiwale, są według Was warte polecenia?

SS: Ja jestem fanem festiwalu Jazz Ring, który na przełomie października i listopada odbywa się w Poznaniu. Wydaje mi się, że to świetne wydarzenie, które jeszcze nie jest rozpoznawalne i docenione na tyle, na ile powinno być.

MP: Jest dużo świetnych festiwali, przykładowo Jazz Ring wspomniany przez Szymona, ale też np. festiwal Era Jazzu gdzie można posłuchać wielu wspaniałych artystów.

Gdzie będzie można jeszcze w tym roku was posłuchać i zobaczyć?

SS: Na pewno planujemy koncert w poznańskim Dragonie 10 listopada. Gościnnie wystąpi z nami Antoni Ziut Gralak. Współpraca z tak świetnym muzykiem bardzo nas ekscytuje i mamy nadzieję na wydanie kolejnej płyty z zapisem właśnie tego koncertu. Pewnie gdzieś tam jeszcze zagramy, ale na razie chyba nie możemy o tym mówić.

Myślicie już o kolejnym projekcie?

SS: Tak jak mówiłem, być może już w tym roku nagramy płytę koncertową w trio. Mamy też plany współpracy z producentem, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.


MACIEK PRUCHNIEWICZ – gitarzysta, kompozytor, producent muzyczny. Brał udział w wielu projektach współpracujących i koncertujących z artystami polskimi i zagranicznymi, m.in. Wojtkiem Waglewskim, Michałem Urbaniakiem, Tadeuszem Nalepą, Małgorzatą Ostrowską, Dariuszem Makarczykiem, Antonim Gralakiem, Mateuszem Pospieszalskim, Jerzym Słomińskim, Włodzimierzem Kiniorskim, Kiparą Yusuph, Osvaldo Baltodano, Luisem Varona. Na początku drogi muzycznej najbliższe były mu klimaty bluesowo-rockowe. Obecnie inspiruje się muzyką improwizowaną z pogranicza jazzu, etno, elementów klasycznych, tworzy także muzykę do spektakli teatralnych i muzyki filmowej.
SZYMON SIWIERSKI – pianista, klawiszowiec, klarnecista oraz kompozytor. Mimo młodego wieku, zebrał już duże doświadczenie współpracując z wieloma świetnymi muzykami. Już w wieku kilkunastu lat zaczął improwizować na fortepianie i tworzyć własne utwory. Obecnie gra w zespole Swiernalis oraz tworzy muzykę do spektakli teatralnych i filmów. Łączy w swojej twórczości brzmienia elektroniczne z instrumentami akustycznymi. Pracuje nad debiutanckim albumem, w którym, jak sam mówi, dominować będzie przestrzeń oraz cisza.

FACEBOOK /@mist.pruchniewicz.siwierski
INSTAGRAM /@mist_pruchniewicz_siwierski
YOUTUBE /@mist-pruchniewicz&siwierski



kategoria: Wywiady




© CameralMusic 2011 by programista | design: studiobaklazan.pl