1. Start
  2. Artykuły
  3. Aktualności
  4. Cztery pory roku dla wszystkich zmysłów! Vivaldi, jakiego (nie) znacie
ARTYKUŁ: Aktualności - Cztery pory roku dla wszystkich zmysłów! Vivaldi, jakiego (nie) znacie

Cztery pory roku dla wszystkich zmysłów! Vivaldi, jakiego (nie) znacie

szukaj w artykułach:

Klasyka odkryta na nowo! Podczas kwietniowej trasy koncertowej, "Cztery pory roku" zabrzmią w nietypowej, ale szanującej oryginał wersji. Dyrygent Michał Maciaszczyk proponuje własną, bardzo plastyczną wizję utworu.

Doczekały się wersji jazzowych, rockowych i elektronicznych. Aranżowano je na tradycyjne instrumenty chińskie, indyjskie, japońskie. Rozbrzmiewały w reklamach radiowych i telewizyjnych. "Cztery pory roku" pozostają mocno eksploatowanym dziełem muzyki klasycznej. Ale czy można odkryć w nich coś nowego i świeżego? Wyzwania podjął się skrzypek i dyrygent Michał Maciaszczyk, który o autorskiej interpretacji utworu marzy już od kilkunastu lat. Jego koncepcja zaskoczy nie tylko znawców tematu.

Powrót do korzeni

W przypadku „Czterech pór roku”, punktem odniesienia dla wielu melomanów jest wciąż pamiętna, bestsellerowa płyta Nigela Kennedy'ego z 1984 roku. Brytyjski skrzypek odcisnął mocne piętno na współczesnym myśleniu o muzyce Vivaldiego. Nagrana po latach przez Kennedy'ego kolejna adaptacja, była próbą pójścia jeszcze o krok dalej - wzbogaceniem przekazu o elementy rockowo- elektroniczne. Te same, które stały się później podstawą innej głośnej wariacji Vivaldiego autorstwa Maxa Richtera.
Na tym tle wersja Maciaszczyka stanowi odrębną, autorską propozycję. Zamiast unowocześniać brzmienie i eksperymentować z rytmiką, dyrygent powraca do... korzeni. Podkreśla plastyczny wymiar dzieła. Czyli to, co zostało zapisane w oryginale przez samego Vivaldiego, a co nie zawsze bywa dostrzegane przez jego współczesnych interpretatorów.

Słuchacz staje się widzem
XVIII-wieczny cykl utworów to arcydzieło muzyki programowej - spójna, dźwiękowa ilustracja określonego świata. Świata bliskiego naturze, którego czasoprzestrzeń wyznaczają procesy biologiczne i ludowa obyczajowość. To dlatego dla kompozytora tak istotny był kontekst literacki - sonety, którymi chciał wzbogacić odbiór utworu. Poetyckie opisy przyporządkowują każdej z części cyklu określoną obrazowość. Sugerują odbiór, który dzisiaj nazwalibyśmy multimedialnym. U Vivaldiego bowiem słuchacz staje się widzem.
Dla Maciaszczyka jedną z kluczowych kwestii interpretacyjnych jest scalenie wspomnianej obrazowości ze stylem kompozytora. Znalezienie w partyturze i uwypuklenie tych dźwięków, które odmalowują rustykalną przestrzeń. Tak, aby odbiorca był w stanie ją sobie zwizualizować. Nie oznacza to jednak rezygnacji ze współczesnych analogii.

Vivaldi na miarę trzeciego tysiąclecia
Wersja, którą Maciaszczyk przygotował z orkiestrą Polish Art Philharmonic, jest finałem wieloletnich poszukiwań. Jak przyznaje autor, myśleniu o malarskości dzieła, towarzyszyła zawsze refleksja nad jego aktualną, koncertową recepcją. Nowe "Cztery pory roku" są próbą zerwania z wygładzonym
stylem, który cechuje wiele współczesnych interpretacji. Mimo iż takiego, klasycystycznego podejścia część melomanów zapewne oczekuje.
W koncepcji Maciaszczyka, Vivaldi ma stać się mniej przewidywalny. "Cztery pory roku" pokazują przyrodę i życie za pomocą pełnej palety dźwięków, również tych bardziej chropowatych. Dyrygent podkreśla "inność" wykonania. Aranżacja i wykonanie nie wynikają tu z prostej rekonstrukcji oryginału. To przeniesienie barokowej wyobraźni Vivaldiego w przestrzeń muzyki współczesnej trzeciego tysiąclecia. Interpretacja biorąca pod uwagę zmiany, którym ulegały formy symfoniczne od XVIII wieku.

Ewolucja, a nie rewolucja
Odważne podejście nie wyklucza szacunku dla oryginału. Nie kaleczymy w żaden sposób Vivaldiego - mówi Maciaszczyk. Stawiam na ewolucyjność i odkrywanie.

Posłuchaj i zobacz na żywo!
Jak zabrzmią nowatorskie i zarazem respektujące oryginał "Cztery pory roku"? O tym publiczność będzie się mogła przekonać już w kwietniu. Nakładem All Muses ukazuje się płyta z nagraniem utworu. Orkiestra będzie ją promować serią wyjątkowych koncertów w Poznaniu, Gdańsku i Szczecinie. Poza "Czterema porami roku" zabrzmią inne dzieła symfoniczne, m.in. "Trzy obrazy" Janusza Bieleckiego. Gościnnie wystąpi również gitarzysta Krzysztof Meisinger.
Każdy koncert poprzedzi specjalne wprowadzenie, w trakcie którego dyrygent wyjaśni własną koncepcję "Czterech pór roku". Dzięki temu, publiczność będzie mogła nie tylko usłyszeć, ale i zobaczyć dźwięki. Organizatorzy przygotowali także apelujące do wszystkich zmysłów i związane z tematyką dzieła emocjonujące niespodzianki. To będą wyjątkowe trzy wieczory. Odkryj Vivaldiego na nowo!

 


TRASA KONCERTOWA PROMUJĄCA WYDANĄ NAKŁADEM ALL MUSES PŁYTĘ Z AUTORSKIM NAGRANIEM CZTERECH PÓR ROKU ANTONIO VIVALDIEGO!! 
3 NAJPIĘKNIEJSZE FILHARMONIE W POLSCE / 3 TYSIĄCE WIDZÓW WIZUALIZACJA STWORZONA SPECJALNIE NA POTRZEBY TRASY KONCERTOWEJ!

19.09.2018 POZNAŃ FILHARMONIA POZNAŃSKA IM. T. SZELIGOWSKIEGO
23.10.2018 SZCZECIN FILHARMONIA IM. MIECZYSŁAWA KARŁOWICZA W SZCZECINIE
24.10.2018 GDAŃSK FILHARMONIA BAŁTYCKA IM. FRYDERYKA CHOPINA

ZAPRASZAMY NA WYJĄTKOWE WYDARZENIE MUZYCZNE W WYKONANIU OKLASKIWANEJ W CAŁEJ EUROPIE POLISH ART PHILHARMONIC, PROWADZONEJ PRZEZ MAESTRO MICHAELA MACIASZCZYKA. JAK ZABRZMIĄ NOWATORSKIEJ ZARAZEM RESPEKTUJĄCE ORYGINAŁ ”NOWE” CZTERY PORY ROKU? O TYM PUBLICZNOŚĆ PRZEKONA SIĘ JUŻ JESIENIĄ.

W PROGRAMIE KONCERTU ZNAJDĄ SIĘ RÓWNIEŻ:
„TRZY OBRAZY” KOMPOZYTOR JANUSZ BIELECKI
ORAZ GOŚCINNY WYSTĘP WYBITNEGO GITARZYSTY KRZYSZTOFA MEISINGERA



kategoria: Aktualności




© CameralMusic 2011 by programista | design: studiobaklazan.pl